Steve Jobs

Inspirował wiedzą, którą posiadał, a przede wszystkim, umiejętnością jej stosowania w codziennym życiu. Inspirował przekonaniami, w które wierzył, chociaż wszyscy wokół powtarzali, że są nierealne. Inspirował niesamowitą asocjację świata codziennego. Dzięki której, możemy dziś pisać setkami czcionek na komputerze, nasze komputery są ergonomiczne, nasze telefony komórkowe są smart, za szybkie przenoszenie muzyki pomiędzy dwoma urządzeniami. Za wyznaczanie nowych standardów, za bycie innym, za bycie innowatorem. Za to, że pomysły Jobsa zmieniły świat na lepsze.
Za idee „Think Different” oraz „Stay foolish, stay hungry”.
Za te wszystkie działania, dla wielu ludzi stanowi dziś inspirację do działań.

Trzy historie całkowicie różne od siebie. Niepowiązane ze sobą w żaden sposób, ale wysłuchane jedna po drugiej łączą się w jedną całość. Gdy wszystko nagle potrafi powrócić, nawet po 10 latach, tak powstają wynalazki, które zmieniają oblicze świata. Wiara, instynkt, przeznaczenie, karma, cokolwiek potrafią uczynić, że pojedyncze wydarzenia z przeszłości, w przyszłości potrafią wykreować niewyobrażalne rzeczy. O odrzuceniu, ale nie utracie miłości, o nowym początku, który może być lepszy, piękniejszy niż pierwszy początek. Czasami życie uderza w nas, ale nie wolno tracić wiary, należy dalej robić to, co się kocha, bo tylko to potrafi nas usatysfakcjonować. Należy żyć każdym dniem, tak jakby miał to być ostatni dzień. I jeżeli każdego dnia robimy to, co, chcielibyśmy zrobić w ostatnim dniu naszego życia należy to robić. Jeżeli odpowiedź brzmi NIE przez wiele dni z rzędu, wtedy należy coś zmienić. Pamięć o tym, że „dziś” może być ostatnim dniem, jest niesamowicie ułatwiającym narzędziem w trakcie podejmowania najważniejszych decyzji, wyborów. Należy zostawić wyłącznie to, co jest naprawdę ważne, żeby móc pozostać nienasyconym, pozostać nierozsądnym.