Bez niespodzianki czyli o świętach…

Święta Wielkiej Nocy, są początkiem czegoś nowego. Święta te, to okres budzenia się nowego życia, rozkwitania pierwszych pąków na gałązkach, wschodzenia trawy. Więc korzystając z okazji dołączam się do budzenia, a w tym przypadku do stworzenia nowej rzeczy. Uruchamiając nową stronę, która będzie poświęcona szeroko rozumianemu marketingowi. Wpis ten chce poświęcić, tu nie będzie niespodzianki, świętą Wielkiej Nocy.

święta królik kraków rynek głównyPrzyzwyczailiśmy się, że okres świąt, niezależnie czy Bożego Narodzenia czy Wielkiej Nocy, to okres wzmożonej konsumpcji/promocji. To czas, kiedy sprzedawcy starają się sprzedać jak najwięcej, to czas, gdy wystawy sklepów zapełniają się ozdobami świątecznymi. Jednak w tym roku, były prawie nie widoczne. Gdzie się podziały baranki, pisanki czy zajączki? Jedyne zajączki, jakie widziałem to te w sklepach spożywczych lub złote zajączki Lindt`a w Empiku. Gdybyśmy nie wiedzieli, że zaraz będę święta to w żaden sposób, patrząc na wystawy sklepów, byśmy się nie zorientowali, że to już święta wielkanocne. Może ewentualnie zorientowalibyśmy się, że już zaraz będę, a teraz są święta, oglądając telewizje, a dokładnie reklamy, a jeszcze dokładniej jingle z napisem „reklama” rozpoczynające i kończące je. Więc, czyżby kryzys, aż tak mocno uderzył w sprzedawców, a może sprzedawcy, zaczęli rozsądniej wydawać pieniądze i uznali, że tworzenie specjalnych wystaw to po prostu marnowanie pieniędzy, ponieważ, w sytuacji, gdy wszyscy mają świąteczne wystawy, to nie one są powodem podjęcia decyzji o dokonaniu zakupów w danym sklepie. A może powód jest bardziej przyziemny…leżący śnieg. Bo jak to w marcu św. Mikołaja zamienić na Zajączka, a bańki na choince na pisanki. Chociaż w niektórych miejscach stoją śnieżne zające, jak ten na zdjęciu.