Maja Włoszczowska

Chcąc opisać Maję Włoszczowską należałoby użyć trzech słów: przypadek, marzenia, pasja. Przypadek, bo gdyby nie on, zapewne, nie mielibyśmy jednej z najlepszych kolarek górskich na świecie. Każdy z nas miał w życiu jakieś zdarzenie, które zmieniło jego plany życiowe. Marzenia, bo to one są motywatorem naszych działań. Pasja, bo to ona daje nam siłę, do spełniania marzeń. Każdy, kto uprawia XC, wie doskonale, jaką pasją, jest kolarstwo górskie. Pasja, jest zawsze silniejsza, od wszelkich przeszkód, które spotykamy na drodze.

Maja Włoszczowska
Zdjęcie pochodzi z serwisu Giant Bicycles

Inspiruje za godzenie rzeczy niemożliwych do pogodzenia, za tworzenie coraz to nowych projektów, udanych projektów. Kiedyś nauki (absolwentka matematyki finansowej na Politechnice Wrocławskiej) ze sportem zawodowym. Dziś za zwycięstwa, za wszystkie tytuły mistrza świata, za spełnianie marzeń, za pomysł na życie po sporcie – Quest, za Jelenia Góry  Trophy, za osiąganie coraz to nowych niemożliwych celów. A najważniejsze za „serce mistrza”, które pozwala powracać za każdym razem (po kontuzjach) w wielkim stylu.